| Dieta proteinowa |
|
|
|
|
Problemy z nadwagą to dolegliwość, która trapi coraz większe grono ludzi. Sfrustrowanie tym faktem to główna motywacja by walczyć z otyłością, jednak równie często okazuje się, że działa zniechęcająco i pozbawia wiary we własne siły. Brak efektów powoduje, że z czasem człowiek zaczyna wątpić w istnienie diety, która wyrwałaby go z kleszczy niepotrzebnych kilogramów. Na ratunek zrezygnowanym śmiałkom przyszedł Dr Pierre Dukan – twórca innowacyjnej diety proteinowej. Co takiego jest w tej diecie, że warto zwrócić na nią uwagę w gęstym tłumie innych sposobów walki z nadwagą?Przede wszystkim podjęcie diety proteinowej dalekie jest nieroztropnego wyniszczania organizmu poprzez radykalne ograniczenie spożywanych pokarmów oraz dobijający zestaw ćwiczeń. Dukan podszedł do omawianego problemu od zupełnie innej strony, oparł się na mechanice naszego organizmu, która odpowiednio zrozumiana może całkowicie zmienić stan naszej tkanki tłuszczowej. Jedynym warunkiem, który należy spełnić to odpowiednio silna wola, co z kolei wcale nie oznacza, że skazujemy się na chodzenie z burczącym brzuchem, o nie. Musimy przyzwyczaić się do nieco innego menu spożywanego na co dzień, ale nietrudno zauważyć, że podniebienie odchudzających się wcale nie musi na tym ucierpieć. Dietę proteinową równie dobrze można zastąpić zwrotem plan żywieniowy. Fundamentem owego planu żywieniowego jest białko, które należy zjadać w większych niż zwykle ilościach, a mówiąc dokładniej: po prostu częściej. Ludzie nieszczęśliwi z powodu swojej wagi niezwykle często poddają się ponieważ nie są w stanie poradzić sobie z drastycznymi wyrzeczeniami, które przychodzi im składać, ponadto, męczy ich ciągłe liczenie kalorii i przyglądanie się składowi tego, co jedzą. Świadomość, iż bez przerwy muszą się mieć na baczności i praktycznie nic nie mogą bezrefleksyjnie przekąsić daje się we znaki kondycji psychicznej. Człowiek, który cały czas się pilnuje, a jego umysł drąży myśl o własnej niedoskonałości nie ma szans wytrwać w tym stanie wystarczająco długo by osiągnąć choć niewielki sukces. Tego typu problemu nie pojawiają się przy diecie proteinowej.
Dostępność produktów wskazanych przez Dukana nie stanowi żadnego kłopotu, mało tego, naturalne i zdrowe pokarmy, których poleca się trzymać przy diecie proteinowej, są smaczne i lubiane. Nikomu nie grozi tu uczucie głodu ponieważ sekret skuteczności diety leży całkiem gdzie indziej. Białko służy za budulec organizmu, na przykład mięśni, leczy gdy występuje jego nadmiar następuje reakcja w postaci wydalenia. Tymczasem, okazuje się, że energia potrzebna do strawienia białka jest większa niż energia, którą otrzymujemy z samego białka, dlatego organizm sięga po zasoby tkanki tłuszczowej. Innymi słowy, bez żadnego wysiłku fizycznego pozbywamy się zbędnych pokładów tłuszczu, które nasze ciało do tej pory skrzętnie magazynowało.
Wyróżnia się cztery charakterystyczne fazy diety proteinowej: fazę ataku, fazę naprzemienną, utrwalenie zdobytej wagi oraz definitywne ustabilizowanie wagi. Zaczynając od pierwszej, odchudzający powinien oprzeć swoje menu o chude mięso i nabiał, urozmaicenie te należy utrzymać przez pięć dni. Ową regułę można porównać z nagłą głodówką, jednak w tym przypadku nie grożą nam żadne negatywne skutki ponieważ organizm otrzymuje regularne dostawy energii w postaci białka. Produkty, do jakich należy się w tym momencie ograniczyć to chude mięso, podroby, wszystkie ryby, owoce morza, jaja, a do tego warto dodać dużo wody oraz ciepłe picie, takie jak kawa, herbata czy zioła. Spożywanie pokarmów wykraczających poza wspomniany wachlarz żywieniowy jest kategorycznie zabronione i grozi zburzeniem wszystkich starań włożonych w dietę.
Potem, dietę wzbogacamy o warzywa, utrzymując jednocześnie menu opierającego się na wyżej wymienionych składnikach. Na szczególną uwagę zasługują pomidory, szparagi, grzyby, sałata, i ogórki. W razie jakby dieta nie przynosiła zadowalającego spadku wagi trzeba próbować posiłków zawierających tylko i wyłącznie białka, a następnie zmieniać je na dania z proteinami i warzywami. W tej fazie nie musisz przejmować się godzinami posiłków ani ich ilością.
Natomiast w trzeciej fazie decydującą rolę odgrywa czas – wskazane jest by zaplanować ją na okres równy dziesięciu dniom przypadającym na każdy utracony kilogram. Innymi słowy, jeśli straciłeś do tej pory 5kg to trzecia faza w Twoim przypadku ma trwać 50 dni. Wzbogacamy w niej dietę o następujące produkty: 2 kromki pełnoziarnistego chleba, ser, udziec jagnięcy bądź pieczeń z polędwicy wieprzowej i jednocześnie należy unikać bananów, winogron oraz czereśni. Nagrodą za wytrwałość w trudach jest możliwość przyrządzenia sobie porządnej uczty dwa razy w tygodniu, jednak trzeba przy tym poświęcić jeden dzień według diety stosowanej w trakcie pierwszej fazy! Opisywane poczynania służą przede wszystkim oddalenia ryzyka wystąpienia niepożądanego efektu jo-jo. Po tym wszystkim, odchudzający mogą prowadzić się wedle woli, byle raz w tygodniu spędzić jeden dzień zgodnie z instrukcjami pierwszej fazy diety. Jest to warunek konieczny, jednak jeśli zostanie spełniony to gwarantuje sukces i wymarzoną figurę.
PRZYKŁADOWY JADŁOSPIS. PONIEDZIAŁEK: Śniadanie: napar z kopru włoskiego, szklanka mleka 2%, 3 grzanki z 3 plasterkami polędwicy. Drugie śniadanie: 150g jogurtu naturalnego, jabłko. Obiad: udko kurczaka z rożna bez skóry (150g), jarzynka z 2 czubatych łyżek marchewki z groszkiem i łyżeczką oleju. Kolacja: 2 jajka sadzone na odrobinie oleju, 2 szklanki fasolki szparagowej. WTOREK: Śniadanie: napar z anyżku, szklanka maślanki, 3 suchary z 3 plasterkami szynki z indyka. Drugie śniadanie: szklanka kefiru, grejpfrut. Obiad: 200g pieczonego w folii dorsza, 150g gotowanych brokuł, pokrojona w kostkę papryka skropiona cytryną. Kolacja: omlet z 2 jaj z 2 plasterkami sera żółtego, 4 liście sałaty z łyżką oliwy z oliwek. ŚRODA: Śniadanie: herbata z malwy, szklanka kefiru, 2 kromki chleba razowego, jajko na twardo, pomidor. Drugie śniadanie: 50g serka homogenizowanego, 2 pomarańcze. Obiad: 200g pieczonej piersi indyka, buraczki gotowane bez zasmażki, doprawione cytryną. Kolacja: 50g serka wiejskiego light z 2 łyżkami szczypiorku i dużym pomidorem. CZWARTEK: Śniadanie: napar z pokrzywy, szklanka kefiru, 2 kromki chleba graham z 2 plasterkami sera żółtego. Drugie śniadanie: 150 ml jogurtu naturalnego, gruszka. Obiad: 150g wątróbki drobiowej usmażonej z cebulą na odrobinie oleju, kiszony ogórek, pieczone jabłko. Kolacja: 100g upieczonej piersi kurczaka, kabaczek lub cukinia z rusztu. PIĄTEK: Śniadanie: napar z łopianu, kawa z mlekiem 2% tł.,2 kromki pumpernikla z 2 plasterkami szynki drobiowej. Drugie śniadanie: 75g serka wiejskiego z truskawkami. Obiad: 150g schabu wieprzowego pieczonego z 2 śliwkami, surówka z 2 porów i pomidora. Kolacja: 150g pieczonego pstrąga, surówka ze 100g kapusty kiszonej i jabłka. SOBOTA: Śniadanie: napar z pokrzywy, szklanka kefiru, 2 kromki chleba z 2 plasterkami sera białego chudego i 1/4 wędzonej makreli. Drugie śniadanie: 50g serka waniliowego homogenizowanego, 2 mandarynki i kiwi. Obiad: 200g pieczonej piersi kurczaka, 100g słodkiej kapusty. Kolacja: 2 parówki drobiowe, 2 cykorie z łyżeczką oliwy. NIEDZIELA: Śniadanie: napar z malwy, szklanka mleka 2%, grahamka z 2 plasterkami żółtego sera i liściem sałaty. Drugie śniadanie: 150g kefiru i jabłko. Obiad: 100g gotowanej piersi z indyka, szklanka szpinaku z łyżeczką margaryny, pokrojony pomidor z cebulą. Kolacja: 200g pieczonego pstrąga, 150g surówki z selera i łyżki chrzanu.
|
Dieta proteinowa


